Zastal rozbił mistrza Polski! Zielonogórzanie urządzili prawdziwy pokaz siły przeciwko Legii
PGE Basket Liga • 2. kolejka • Zielona Góra
To był wieczór, który kibice Zastalu Zielona Góra zapamiętają na długo! W piątek, 9 października, podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego rozegrali znakomite spotkanie, pokonując aktualnego mistrza Polski, Legię Warszawa, 104:87. Zielonogórzanie przez trzy kwarty całkowicie zdominowali rywali, a ich przewaga w pewnym momencie wynosiła aż 34 punkty. Liderem gospodarzy był Trazarien White, zdobywca 30 punktów.
Zastal Zielona Góra
104 : 87
KONIEC MECZU
Legia Warszawa
I kw.
31:19
II kw.
32:18
III kw.
23:17
IV kw.
18:33
Początek wyrównany, później zielonogórski koncert
Spotkanie rozpoczęło się od dwóch punktów Legii, jednak gospodarze szybko odpowiedzieli serią 7:0. Warszawianie próbowali dotrzymać kroku Zastalowi i przez pierwsze minuty utrzymywali kontakt punktowy.
Przełom nastąpił przy wyniku 15:13. Wówczas zielonogórzanie wrzucili wyższy bieg, zdobywając 15 punktów z rzędu bez odpowiedzi rywali. Skuteczne rzuty z dystansu, szybkie przejścia do ataku i agresywna defensywa sprawiły, że na tablicy pojawił się wynik 30:13.
Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem Zastalu 31:19. Był to jednak dopiero początek problemów mistrzów Polski.
Druga kwarta? Zastal nie brał jeńców!
W kolejnych dziesięciu minutach gospodarze jeszcze bardziej podkręcili tempo. Świetnie dysponowani byli Trazarien White oraz Gauthier Denis, którzy raz po raz znajdowali sposób na defensywę warszawskiej drużyny.
Po celnych rzutach z dystansu i kolejnych skutecznych akcjach Zastal systematycznie powiększał przewagę. W 19. minucie, przy wyniku 55:32, hala CRS eksplodowała z radości.
Do przerwy zielonogórzanie prowadzili już 63:37, rzucając mistrzom Polski aż 63 punkty w zaledwie 20 minut.
Trzecia kwarta rozwiała wszelkie wątpliwości
Kibice Legii mogli liczyć na zdecydowaną reakcję swoich zawodników po zmianie stron. Nic takiego jednak nie nastąpiło.
Zastal nadal kontrolował wydarzenia na parkiecie, a White kontynuował swój znakomity występ. W 27. minucie Amerykanin trafił za trzy punkty, powiększając przewagę gospodarzy do 30 oczek przy wyniku 76:46.
W końcówce trzeciej odsłony przewaga zielonogórzan osiągnęła nawet 34 punkty. Po trzydziestu minutach tablica wyników wskazywała 86:54 i tylko prawdziwa katastrofa mogła odebrać Zastalowi zwycięstwo.
Legia zmniejszyła straty, ale zwycięstwo pozostało w Zielonej Górze
Ostatnia kwarta miała już zupełnie inny przebieg. Gospodarze, mając ogromną przewagę, nie grali z taką intensywnością jak wcześniej, co pozwoliło Legii poprawić swój dorobek punktowy.
Warszawianie wygrali finałową odsłonę 33:18, jednak nie byli w stanie realnie zagrozić zielonogórskiej drużynie.
Ostatecznie Zastal triumfował 104:87, odnosząc niezwykle efektowne zwycięstwo przed własną publicznością.
White liderem, Denis zabójczo skuteczny z dystansu
Trazarien White
30 pkt
4/5 za trzy punkty • 5 przechwytów
Amerykanin był najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania.
Gauthier Denis
21 pkt
5/9 za trzy punkty
Francuz był jednym z głównych autorów ofensywnego popisu gospodarzy.
Na wyróżnienie zasługują również Conley Garrison, który zdobył 11 punktów, dołożył 6 zbiórek i 10 asyst, a także Andrzej Mazurczak, kończący spotkanie z 9 punktami, 8 zbiórkami i 9 asystami. Veljko Brkić zapisał na swoim koncie 10 punktów.
Polska Liga Koszykówki
Liczby, które pokazują dominację Zastalu
32
Asysty Zastalu
14
Celne trójki
24:8
Punkty z kontrataku
90,9%
Skuteczność wolnych
Na szczególną uwagę zasługują 32 asysty zielonogórzan, świadczące o znakomitej współpracy całego zespołu. Gospodarze trafili również 14 rzutów za trzy punkty przy skuteczności 42,4 procent. Zastal zdobył aż 24 punkty z szybkiego ataku, podczas gdy Legia zaledwie 8.
Polska Liga Koszykówki
Rewanż na mistrzu Polski i ważny sygnał dla ligi
Piątkowe zwycięstwo miało dla Zastalu szczególne znaczenie. Zielonogórzanie zrewanżowali się Legii za porażki w finale poprzedniego sezonu oraz w tegorocznym Superpucharze Polski.
Zespół Arkadiusza Miłoszewskiego pokazał, że potrafi grać efektownie, szybko i niezwykle skutecznie. Choć sezon dopiero się rozpoczyna, tak przekonujące zwycięstwo nad aktualnym mistrzem Polski z pewnością nie przejdzie bez echa.
Czy Zastal będzie jednym z głównych kandydatów do walki o medale? Na takie deklaracje jest jeszcze za wcześnie, ale piątkowy występ udowodnił, że zielonogórzanie mają potencjał, by rywalizować z najlepszymi.
Jedno jest pewne – w piątkowy wieczór hala CRS zobaczyła Zastal, którego kibice chcieliby oglądać przez cały sezon!
Spod Bandy do Kosza | 10 października 2026Fot. Spod Bandy do Kosza – hala CRS, Zielona GóraŹródło statystyk: Polska Liga Koszykówki.
Skomentuj