MKS Dąbrowa Górnicza pokonał WKS Śląsk Wrocław 97:80 w trzeciej kolejce PGE Basket Ligi. Gospodarze od początku narzucili warunki, a ich największą bronią okazały się rzuty z dystansu.
Dwanaście trójek MKS-u. Śląsk bez odpowiedzi w Dąbrowie Górniczej
MKS Dąbrowa Górnicza – WKS Śląsk Wrocław 97:80 (24:15, 25:17, 26:23, 22:25)
PGE Basket Liga · 3. kolejka · 18 października 2026
Przewaga zbudowana przed przerwą
Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 24:15. W drugiej MKS ponownie był skuteczniejszy i na przerwę schodził z prowadzeniem 49:32. Siedemnaście punktów różnicy oznaczało dla wrocławian konieczność odrabiania dużych strat.
Po zmianie stron gospodarze wygrali kolejną odsłonę 26:23, powiększając przewagę do 75:55. W czwartej kwarcie prowadzili nawet 88:64. Śląsk wygrał ostatnie dziesięć minut 25:22, ale zmniejszył jedynie rozmiary porażki.
Dystans zrobił różnicę
MKS trafił 12 z 23 prób za trzy (52,2%), podczas gdy Śląsk wykorzystał 5 z 23 (21,7%). Przy identycznej liczbie prób gospodarze zdobyli z dystansu o 21 punktów więcej. Lepiej wykonywali też rzuty wolne: 19/22 wobec 19/28 gości.
Daylen Kountz zdobył 24 punkty. Jakub Musiał dołożył 14, trafiając wszystkie trzy trójki i pięć rzutów wolnych. Kalib Boone również uzyskał 14 punktów, a J. Hall zakończył spotkanie z 11 asystami. MKS wygrał zbiórki 38:32 i zanotował 25 asyst przy 17 Śląska.
Wśród wrocławian najwięcej punktów zdobył Malik Parsons – 21. Devin Robinson dołożył 13 oraz siedem zbiórek. Ich dorobek nie wystarczył wobec skutecznej, zespołowej ofensywy gospodarzy.

Skomentuj