Dobry początek, bolesny koniec! Śląsk Wrocław rozbity w Chemnitz
Miało być przełamanie, skończyło się dotkliwą porażką. Śląsk Wrocław dobrze rozpoczął wyjazdowy mecz czwartej kolejki BKT EuroCup, ale później oddał inicjatywę NINERS Chemnitz. Zaledwie siedem punktów w ostatniej kwarcie przypieczętowało przegraną 67:95. To trzecia porażka zespołu Danny’ego Franco w tej edycji rozgrywek.
NINERS Chemnitz – Śląsk Wrocław
95:67
Kwarty: 20:21 · 26:19 · 24:20 · 25:7
Śląsk zaczął od mocnego uderzenia
Otwarcie dawało nadzieję na udany wieczór. Wrocławianie objęli prowadzenie 19:8, zmuszając gospodarzy do odrabiania strat. Chemnitz odpowiedziało jednak serią 19:2 i przejęło inicjatywę.
Pierwszą kwartę WKS wygrał jeszcze 21:20. W drugiej wynik podtrzymywał Robinson, lecz na przerwę gospodarze schodzili już z sześciopunktową zaliczką — 46:40.
Po przerwie gospodarze utrzymali przewagę
W trzeciej odsłonie punktował Scruggs, ale problemy z trafieniami zza łuku utrudniały Śląskowi pogoń. Chemnitz wygrało tę część 24:20 i przed decydującą kwartą prowadziło 70:60.
Dziesięć punktów straty pozostawiało jeszcze szansę na powrót. Wrocławianie potrzebowali jednak znacznie skuteczniejszej gry po obu stronach parkietu.
Czwarta kwarta pogrążyła wrocławian
Przez niemal cztery minuty ostatniej odsłony wynik nie drgnął. Impas przełamali gospodarze celnym rzutem za trzy, po którym zaczęli powiększać przewagę. Śląsk nie znalazł odpowiedzi.
WKS zdobył w tej kwarcie zaledwie siedem punktów, tracąc 25. Końcowe 95:67 oznaczało bolesne zakończenie meczu, który rozpoczął się dla gości tak obiecująco.
Williams i Pigla — znajome twarze z PLK
Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania był Cobe Williams. Były koszykarz MKS-u Dąbrowa Górnicza zdobył 21 punktów i odegrał ważną rolę w zwycięstwie Chemnitz. Polscy kibice mieli więc okazję zobaczyć w akcji zawodnika znanego z parkietów PLK.
W sztabie NINERS pracuje również Piotr Pigla, trener przygotowania motorycznego, znany z pracy w Zastalu Zielona Góra oraz Kingu Szczecin. Tym razem obaj związani wcześniej z polską ligą przedstawiciele gospodarzy mogli cieszyć się z wygranej nad Śląskiem.
Robinson i Scruggs liderami Śląska
Devin Robinson i Paul Scruggs zdobyli po 17 punktów, a Malik Parsons dołożył 14. Pozostali zawodnicy WKS-u uzbierali łącznie 19 oczek. W Chemnitz aż pięciu graczy zakończyło spotkanie z dwucyfrowym dorobkiem.
Potrzebna regularność przez cały mecz
Po czterech kolejkach Śląsk ma bilans 1–3, a Chemnitz 3–1. Początek pokazał możliwości wrocławian, ale końcówka obnażyła problemy z utrzymaniem poziomu przez pełne czterdzieści minut. Przed kolejnym europejskim wyzwaniem WKS musi znaleźć sposób na większą regularność i skuteczniejsze zatrzymywanie rywali.
Źródło: statystyki.

Skomentuj