Zastal Zielona Góra pokonał Coretec Oostende 80:77 w FIBA Europe Cup. Zielonogórzanie wygrali pierwsze trzy kwarty i przed ostatnią odsłoną prowadzili 69:52, lecz końcówka przyniosła znacznie więcej nerwów, niż zapowiadał wcześniejszy przebieg spotkania. Bohaterem ofensywy gospodarzy był Beau Beech, który zdobył 21 punktów i trafił pięć rzutów za trzy.
Zastal Zielona Góra – Coretec Oostende
80:77
Kwarty: 26:20, 24:18, 19:14, 11:25
Trzy kwarty budowania przewagi
Zastal od początku skutecznie pracował na korzystny wynik. Pierwszą kwartę wygrał 26:20, a w drugiej dołożył kolejne sześć punktów przewagi. Do przerwy zespół Arkadiusza Miłoszewskiego prowadził 50:38. Gospodarze zdobyli więc połowę setki już w pierwszych dwudziestu minutach i ustawili rywali w roli goniących.
Po zmianie stron obraz wyniku nadal przemawiał za zielonogórzanami. Trzecią odsłonę wygrali 19:14, powiększając zapas do 17 punktów. Przy stanie 69:52 przed ostatnią kwartą mieli mocne podstawy do spokojnego zakończenia wieczoru. Oostende nie zamierzało jednak rezygnować.
Belgowie ruszyli w pogoń
Goście rozpoczęli czwartą kwartę serią 10:0. Dużą rolę odegrał Adam Miller, a przewaga Zastalu stopniała do siedmiu punktów — 69:62. Gospodarze odpowiedzieli akcjami Veljko Brkicia i Beecha oraz trójką Gauthiera Denisa. Na niespełna cztery minuty przed końcem, po trafieniu Brkicia, było 78:67.
Dwa celne rzuty wolne Andrzeja Mazurczaka na 2:26 przed syreną dały wynik 80:71. Były to ostatnie punkty Zastalu w tym meczu. Oostende dalej zmniejszało stratę: Pierre-Antoine Gillet trafił za trzy, a Konstantin Kostadinov wykorzystał dwa wolne, ustalając rezultat 80:76 na 38 sekund przed końcem.
Nerwy trwały do samego końca. W ostatniej akcji Stephan Swenson otrzymał trzy rzuty wolne, ale wykorzystał tylko drugi. Zastal obronił zwycięstwo 80:77, mimo że ostatnią kwartę przegrał 11:25. Po dwóch wcześniejszych porażkach w rozgrywkach europejskich wrócił na zwycięską ścieżkę, poprawiając bilans do 2–2.
Beech trafiał, rozgrywający rozdawali asysty
Beau Beech zakończył spotkanie z 21 punktami. Trafił siedem z dziewięciu rzutów z gry, w tym pięć z siedmiu trójek. Trazarien White dołożył 13 punktów, Gauthier Denis 12, a Veljko Brkić 11. Serbski środkowy zebrał również sześć piłek, rozdał trzy asysty, zanotował dwa przechwyty i dwa bloki.
Po siedem asyst mieli Conley Garrison i Andrzej Mazurczak. Garrison nie trafił żadnego z sześciu rzutów z gry, ale pomógł zespołowi także sześcioma zbiórkami i pięcioma punktami z linii wolnych. Filip Matczak zanotował cztery przechwyty. Wśród gości najwięcej punktów zdobyli Simon Buysse — 15, Adam Miller — 14 oraz Kostadinov — 12.
Zespołowa ofensywa pomogła utrzymać wygraną
Zastal trafił 27 z 57 rzutów z gry, co dało 47,4 procent skuteczności. Z dystansu wykorzystał 10 z 25 prób, a 25 asyst przy 27 celnych rzutach z gry pokazuje, jak dużą rolę odgrywała współpraca w ataku. Oostende odpowiedziało 13 trójkami w 35 próbach i wygrało zbiórki 36:33, w tym ofensywne 11:5.
Gospodarze popełnili 14 strat przy 17 rywali i zanotowali 11 przechwytów. Ostatecznie zapas z pierwszych trzech kwart wystarczył, choć końcówka przypomniała, że nawet wysokie prowadzenie nie zwalnia z koncentracji. Najważniejsze dla Zastalu pozostaje drugie zwycięstwo w grupie B.
Źródło: statystyki FIBA.

Skomentuj